Kto wytrwa

Święto świętego Szczepana.

sad-505857_1280

Chrześcijaństwo rodziło się z krwi męczenników. Los Szczepana pisany był, jest i będzie wielu. To co piękne, dobre i prawdziwie wielkie rodzi się zazwyczaj w bólach. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Tylko te związki się ostoją, które przetrwają długą rozłąkę lub kryzys. Podobnie jest z pracą twórczą. Mało kto rodzi się Mozartem, który tworzył arcydzieła niejako między jednym, a drugim oddechem. Talent nie podparty ciężką pracą nawet jeśli zapłonie, to buchnie płomieniem jak sucha słoma. I tyle go było widać. Pora na następną gwiazdkę.

Unikanie trudów i problemów to priorytet dzisiejszych czasów. Dobrze to mają wbite w głowę zwłaszcza dzieci.

  • Nie chcesz chodzić na wf? Masz zwolnienie.
  • Dyktanda to dla ciebie problem, który wymaga więcej nauki? Pewnie masz dysleksję.
  • Nie smakuje ci to? To nie jedz.
  • Nie chciałeś posprzątać po sobie? Już to za ciebie robię.
  • Nie chcesz się w końcu usamodzielnić i wziąć odpowiedzialność za własne życie? Jesteś jeszcze młody. Masz dopiero 30 lat. Więc dalej możesz żyć na garnuszku u rodziców.
  • Nie potrafię ugotować obiadu? Jeśli mama nie zaprasza, za rogiem jest duże, żółte M.
  • Nie mam cierpliwości do dziecka, by spędzić z nim dobry czas? Zawsze mogę mu dać smartfona. Albo po prostu wstawię telewizor do dziecięcego pokoju.

Wyliczać można w nieskończoność. Tymczasem to co wielkie, dobre rodzi się zazwyczaj w bólu. Wielu, by uniknąć trudu, poprzestaje na małości. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.

Zamieszkało wśród nas.

Boże Narodzenie.

Brooklyn_Museum_-_The_Birth_of_Our_Lord_Jesus_Christ_(La_nativité_de_Notre-Seigneur_Jésus-Christ)_-_James_Tissot_-_overall

Przeczytałem dzisiaj informację, że w Paryżu obecnie żyje dwa razy więcej szczurów niż ludzi. Dlaczego takie informacje podaje się akurat w Święta? Nie wiem. Wiem tylko, jaka wizja pojawiła mi się przed oczami.

Otóż władze miasta Paryża postanowiły uhonorować swoją najliczniejszą grupę mieszkańców. Specjalnym, uroczystym dekretem, merostwo nadało wszystkim szczurom obywatelstwo wraz z  związanymi z nim prawami. Co więcej. Ze szczurów uczyniła grupę uprzywilejowaną. Od tej pory to ludzie musieli służyć gryzoniom. Być im poddanymi i ze wszech miar usłużnymi. Dla wygody nowych obywateli dostosowywano całe miasto. Ułatwiono dojścia do magazynów żywności. Usuwano wszelkie przeszkody w postaci betonowych ścian i innego żelastwa. Buntujący się przeciwko nowym władcom Paryża ludzie zostali bezpardonowo strąceni do otchłani Bastylii. Szczury szybko się rozmnażały, lecz nie potrafiły sobie dać rady z różnymi chorobami, które je dręczyły. Mer Paryża oddał zatem swoje dziecko, by zostało genetycznie zmodyfikowane i stało się podobne we wszystkim myszom. Nie miało jednak im władać. Syn został przeznaczony jako dawca narządów. A w ostateczności jako żywy pokarm. Wszystko to, z niewytłumaczalnej i niezmiernej miłości do szczurów. I tu bajka się kończy. Po ludzku absurdalna i niesmaczna. Panie wybaczą.

Czy wywyższenie ludzi ponad aniołów nie było dla części z nich jeszcze bardziej szokujące? Jezus zstąpił z wysokości niebios na samo dno człowieczej biedy. Czyż nie jest to wyrazem jeszcze większej i niezgłębionej miłości Boga Ojca do synów Adama? Możemy z godnością już teraz patrzeć na siebie. Nawet jeśli czasami zachowujemy się gorzej od zwierząt. Jeśli Bóg jest jednym z nas  i jest to powodem radości chórów anielskich, czy narzekanie na los ma jakikolwiek sens?

Cóż masz niebo nad ziemiany?
Bóg porzucił szczęście twoje,
Wszedł między lud ukochany,
Dzieląc z nim trudy i znoje;
Nie mało cierpiał, nie mało,
Żeśmy byli winni sami,
 A Słowo Ciałem się stało
 I mieszkało między nami.

Wesołych Świąt rodzących prawdziwą radość i nadzieję, życzę wszystkim.

Imię Jezus

4 niedziela Adwentu

Gerrit_van_Honthorst_-_Childhood_of_Christ_-_WGA11656

Nie bój się Józefie! Znalazłeś bowiem łaskę u Pana, który zechciał poddać  twojej ojcowskiej władzy swego Jednorodzonego Syna. Dostrzegając w tobie dzielność potomka pogromcy Goliata, zrezygnował z zastępów anielskich i tobie powierzył ochronę Syna Dawida. Nie bój się Józefie, gdyż przez wzgląd na twe pracowite dłonie rzemieślnika, oddał ci do nauki Mądrość Przedwieczną.

Czy Ten, który uczył mnie kierować do Boga wezwanie Ojcze nasz, nazywał ciebie ojcem? Wedle prawa, nadając imię Dziecku, uznawałeś przed społeczeństwem, że jest Ono twoje. Lecz imię to przekazał ci we śnie archanioł. Imię to nadał sam Niebieski Ojciec. Tym samym przed tobą potwierdził Józefie, że Jezus jest Jego. Że nie masz się czego bać, szukać wokół siebie rywala. To nie obcy człowiek zabrał ci twój największy skarb – małżonkę Marię. Ale bliski twemu sercu Bóg oddał w twoje ręce swój drogocenny skarb – swego Syna. Oddał ci samego siebie.

Dlatego Troskliwy Obrońco Jezusa, Żywicielu Syna Bożego, błagam cię. Nie bój się oddać mi Jezusa. Bo tylko On zbawi mnie od moich grzechów. Tylko On swym Ciałem nasyci mój głód. Tylko On.