Boże Narodzenie.
Przeczytałem dzisiaj informację, że w Paryżu obecnie żyje dwa razy więcej szczurów niż ludzi. Dlaczego takie informacje podaje się akurat w Święta? Nie wiem. Wiem tylko, jaka wizja pojawiła mi się przed oczami.
Otóż władze miasta Paryża postanowiły uhonorować swoją najliczniejszą grupę mieszkańców. Specjalnym, uroczystym dekretem, merostwo nadało wszystkim szczurom obywatelstwo wraz z związanymi z nim prawami. Co więcej. Ze szczurów uczyniła grupę uprzywilejowaną. Od tej pory to ludzie musieli służyć gryzoniom. Być im poddanymi i ze wszech miar usłużnymi. Dla wygody nowych obywateli dostosowywano całe miasto. Ułatwiono dojścia do magazynów żywności. Usuwano wszelkie przeszkody w postaci betonowych ścian i innego żelastwa. Buntujący się przeciwko nowym władcom Paryża ludzie zostali bezpardonowo strąceni do otchłani Bastylii. Szczury szybko się rozmnażały, lecz nie potrafiły sobie dać rady z różnymi chorobami, które je dręczyły. Mer Paryża oddał zatem swoje dziecko, by zostało genetycznie zmodyfikowane i stało się podobne we wszystkim myszom. Nie miało jednak im władać. Syn został przeznaczony jako dawca narządów. A w ostateczności jako żywy pokarm. Wszystko to, z niewytłumaczalnej i niezmiernej miłości do szczurów. I tu bajka się kończy. Po ludzku absurdalna i niesmaczna. Panie wybaczą.
Czy wywyższenie ludzi ponad aniołów nie było dla części z nich jeszcze bardziej szokujące? Jezus zstąpił z wysokości niebios na samo dno człowieczej biedy. Czyż nie jest to wyrazem jeszcze większej i niezgłębionej miłości Boga Ojca do synów Adama? Możemy z godnością już teraz patrzeć na siebie. Nawet jeśli czasami zachowujemy się gorzej od zwierząt. Jeśli Bóg jest jednym z nas i jest to powodem radości chórów anielskich, czy narzekanie na los ma jakikolwiek sens?
Cóż masz niebo nad ziemiany?
Bóg porzucił szczęście twoje,
Wszedł między lud ukochany,
Dzieląc z nim trudy i znoje;
Nie mało cierpiał, nie mało,
Żeśmy byli winni sami,
A Słowo Ciałem się stało
I mieszkało między nami.
Wesołych Świąt rodzących prawdziwą radość i nadzieję, życzę wszystkim.
