
- Narasta we mnie frustracja. Czuję się przytłoczony narastającą wokół agresją, zniecierpliwieniem, żalem, zwątpieniem, podejrzliwością. Moja wiara, że możemy żyć ze sobą w zgodzie i jedności, jest malutka jak szczypta drożdży wobec morza mąki. Na portalach społecznościowych przygniatają mnie dwie fale, które zdają się przeć z łoskotem na siebie. Pełne są zadufania we własną siłę i przekonania o monopolu na rację. Nie prowadzą one żadnego dialogu, tylko we własnym zamkniętym gronie umacniają się we własnych przekonaniach. Jeśli już spotkają się twarzą w twarz, argumenty w ich ustach szybko pierzchają przed wulgaryzmami i jadem potępienia.
- Oglądam twarze bardzo młodych ludzi na zdjęciach z ulicznych demonstracji. Z sąsiedniego pokoju dolatują okrzyki awantury moich synów, którzy bezustannie ze sobą rywalizują i oskarżają o cokolwiek. Nie mogę pójść na łatwiznę i uciec do pracy na pół dnia, bo epidemia wtłoczyła mnie wraz z obowiązkami zawodowymi przed ekran domowego komputera. Trudno o ciszę i czas na refleksję, zwłaszcza że za chwilę żona będzie prowadzić tuż obok na laptopie zdalną lekcję gry na instrumencie. Potrzebuję tej ciszy. Pomimo przytłoczenia pragnę dostrzec w dzisiejszych czasach choć odrobinę dobra. Chociażby tak niewielką, jak ziarnko gorczycy.
- Trzy palety mąki to olbrzymia ilość. Jednakże Jezus zapewnia mnie, że nie stanowi to żadnego problemu, jeśli znajdzie się choć szczypta zakwasu. Wszystko się zakwasi! Podobnie ziarnko gorczycy jest niewielkie. Jeśli jednak starczy mi cierpliwości, by doczekać się czasu owocowania, wkrótce schronię się w cieniu wielkiego drzewa. Ufam, że moi synowie i ci młodzi demonstranci, dojrzeją w końcu i wyrosną na dojrzałych ludzi. Ziarna dobra są w nich zasiane.
- Choć zło panoszące się we mnie i wokół mnie przytłacza mnie, spoglądam w przyszłość. Królestwo Boże zatriumfuje!
Ewangelia (Łk 13, 18-21)
Jezus mówił: «Do czego podobne jest królestwo Boże i z czym mam je porównać? Podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał w swoim ogrodzie. Wyrosło i stało się wielkim drzewem, tak że ptaki podniebne zagnieździły się na jego gałęziach».
I mówił dalej: «Z czym mam porównać królestwo Boże? Podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż wszystko się zakwasiło».