Cieszy się bardziej.

Wtorek w 2 tygodniu Adwentu.

sheep-1822137_1280

I z czego się cieszysz Baranie?  Porzuciłeś nas – swoich 99 kumpli, by mieć całą trawę wyłącznie dla siebie? A może znudził ci się pasterz i jego psy? Postanowiłeś być wolną owcą i żyć na własne kopyta? Marne są twoje szanse, Baranie, w świecie pełnym drapieżników. Gdzie nawet owca owcy wilkiem. Zobaczysz, kto się będzie śmiał ostatni.

I czemu beczycie głupie? Pasterz sobie poszedł i was zostawił? Góry niebezpieczne i zagroda przepełniona? Nawet nie potraficie wychylić nosa, by zobaczyć jaki świat jest piękny wokoło? Nic, tylko się z was śmiać – głupie capy.

A Pan – Dobry Pasterz, przysłuchuje się tej kakofonii pobekiwań i uśmiecha się najszerzej. Cieszy się bowiem z każdej owcy. Zna każdą po imieniu. I każda, bez wyjątku, jest cenniejsza dla Niego, niż wszystkie stada na świecie razem wzięte. Jestem Jego słodkim koziołkiem, a ty jesteś ukochaną owieczką. Czy zazdrośnie sądzisz, że Bóg pokocha bardziej bezimienną ludzkość, niż ciebie? Nawet jeśli jesteś krnąbrną i zbłąkaną owcą?

Gdy się prawdziwie kocha, liczy się tylko Ty i ja. Reszta, to dobry klimat dla nas.

Żebym przejrzał.

Poniedziałek w 33 tygodniu zwykłym

gold-1022229_1280.jpg

 

Każdy chyba zna motyw o złotej rybce. Może nawet się nam śni lub marzy. Zasadniczy problem tkwi w tym, że jeśliby taka bajeczna rybka wpadła w nasze ręce, ma ona do zaoferowania spełnienie TYLKO trzech życzeń. I na co się zdecydować? Cokolwiek się wybierze, nie będzie to szczęśliwy wybór. Taki morał przynoszą bajki i kawały.

Pragnień jest bowiem nieskończenie wiele, które cisną się do głowy, za każdym razem, gdy otworzy się im furtkę marzeniem. Nawet w raju, Adam i Ewa dali się skusić pragnieniem, by być jak Bóg. Pomimo tego, że niczego im w życiu nie brakowało.

Dziś Jezus, prawie jak złota rybka, pyta się mnie: “Co chcesz, abym ci uczynił?”. Tylko jedno życzenie? To nie fair! chciałoby się zakrzyknąć. Ale nie czas na to wobec tak istotnego pytania. Od odpowiedzi zależy wszak wiele.

Prosić o pieniądze? Jest tyle rzeczy do kupienia, że każda kwota szybko okazuje się zbyt mała. To zły wybór – rodzący lęk i chciwość we własnym sercu, a zazdrość u innych. Prosić o zdrowie? Znam wielu chorych, którzy dopiero dotknięci chorobą odnaleźli sens życia i prawdę o sobie i innych. Znam też wielu tryskających zdrowiem osiłków – silnych, a głupich. Zdrowie i tężyzna na nic sensownego im się nie przydaje. Prosić jak Salomon o mądrość? Zazwyczaj ludzie mądrzy cierpią więcej od innych, gdyż dostrzegają wiele spraw, których inni błogo sobie nie uświadamiają. Niejednokrotnie dotyka też ich samotność, gdyż większość ludzi unika jak ognia przebywania z mądrzejszymi od siebie. Prosić o miłość? Miłość ludzka w najlepszym wypadku trwa tylko do śmierci. Takich szczęśliwców i tak dręczy niepokój, że to szczęście może nie trwać dalej, a i o zazdrość nietrudno. A miłość Boga? Czy jest sens “marnować” jedyne życzenie o coś, co jest pewniejsze niż 2+2=4?

Dlatego za niewidomym zakrzyknę: Panie, żebym przejrzał! Żebym wreszcie mógł Cię zobaczyć przy sobie i w sobie samym. Żebym wreszcie zobaczył wszystkie bogactwa, jakie mam. Żebym zobaczył, po co te siły i  zdrowie, gdy jeszcze je mam. Żebym przejrzał sens choroby, gdy już przyjdzie. Żebym na kartach Pisma Świętego zobaczył wszystkie mądre rady, jakie mi dajesz. Właśnie mnie i właśnie teraz. I żebym dostrzegł wszystkich tych, których mi dajesz do pokochania. I tych, przez których pozwalasz mi doświadczyć własnej miłości.

Panie! Jezusie, Synu Dawida! Ulituj się nade mną i otwórz moje ślepe oczy.