Bez wytchnienia

Środa w 33 tygodniu zwykłym.

dancing-rock-concert-crowd.jpg

 

To musi być niezła balanga i nieziemski “power”. Tam w niebie. Gdy przypominam sobie własne wesele, nie mogę się nadziwić, jak byłem w stanie przetańczyć całą noc. I to po męczącym i jakże emocjonującym dniu. Nie pamiętam większej energii i radości jak właśnie w tamtej chwili. Na szkolnych dyskotekach, czy sylwestrach, jeśli już byłem, zazwyczaj podpierałem ściany. Tymczasem wtedy szczęście dodało mi siły i ochoty na całą noc. Taniec, śmiech, śpiew. Nie potrzebował nikt żadnych dopalaczy, ani nawet alkoholu, by bawić się nieziemsko. Do samego rana.

Tymczasem w niebie jeszcze większy entuzjazm trwa na wieki. Bez wytchnienia dniem i nocą. Nawet starcy z werwą do pozazdroszczenia przez sportowców, zrywają się, padają i oddają pokłony rzucając wieńcami. Istny breakdance! Kosmiczny show przed Bogiem. I wcale nie jest to tania rozrywka, jak dyskoteka w wiejskiej remizie. Lecz wesele wesel; pieśń nad pieśniami.

Czy potrafię sobie wyobrazić taką radość? Nie potrzebuję. Wszak jestem zaproszony wraz z tobą na tę imprezę. I ścian do podpierania tam nie będzie. A radość i szczęście dadzą mi sił na całą wieczność.

Alleluja!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *