Teściowa

Wpierw przeczytaj: Łk 4,38-41

american gothic

Rozgorączkowana teściowa. Temat morze. Jakże często burzliwe morze, na którym toną nawet stalowe statki. Instynkt macierzyński w kobiecie jest tak silny, że pragnie matkować aż do grobowej deski. I jeśli to matkowanie było źle rozumiane i nie wyprostowane, powstają wciąż nowe kawały o toksycznej relacji z kochaną mamusią. Bo cóż innego zostaje niż opowiadanie kawałów?

Teściowa Piotra mogła być złożona jakąś chorobą. A mogła ją po prostu brać cholera, gdyż jej zięć, zamiast zajmować się domem, włóczył się nie wiadomo gdzie. Interes rybacki upadał. Sytuacja rodzinna też niejasna. Skoro jest teściowa, co się stało z żoną? Czyżby umarła? A dzieci? Z pewnością muszą być, gdyż bezdzietność uznawana była za hańbiącą sprawę dla żonatego mężczyzny. Szymon Piotr nie pozwoliłby sobie na taką skazę na własnym wizerunku. Czyżby były na głowie teściowej?

Piotr, zapraszając swego Mistrza i przyjaciół do dawno nieodwiedzanego domu, zastał zatem nieprzyjemną sytuację, której rozwiązanie nie cierpiało zwłoki. Prośba do Jezusa sama się cisnęła na usta.

O co ja bym prosił Jezusa? Na teściową nie mogę narzekać. Skarb – kobieta. Wcale tego nie piszę z wałkiem kuchennym zawieszonym nad głową. Komuż innemu mogę zawdzięczać urodę, kobiecy wdzięk, charakter oraz pracowitość i gospodarność żony? Chociaż wiem, że gdy trzeba znaleźć winowajcę w domu, ja jestem pierwszym podejrzanym w jej oczach. Życie ludzkie tak się jednak układa, że toksyczne relacje z drugą osobą są nieuniknione. Różnię się od stykających się ze mną ludzi tak bardzo, że tarcie w relacji jest bardzo prawdopodobne. A gdzie jest tarcie, tam podwyższona temperatura. Gorączka.

Mogę walczyć i na siłę dostosowywać człowieka do odpowiadającej formy. Mogę ignorować lub obgadywać za plecami. Mogę też ulegać kosztem własnej osobowości. Mogę w końcu też prosić Jezusa o uzdrowienie relacji. Wszak po to został posłany – by uzdrawiać i zaprowadzać na ziemi królestwo Boże. Królestwo pokoju i miłości. Czy modlisz się za swych bliskich codziennie jak ja?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.