Jak ziarnko gorczycy

Poniedziałek w 32 tygodniu zwykłym.

cubbington-pear-tree

  • Pan odpowiada na prośby w zaskakujący sposób. Z jednej strony stawia jakże trudny w swej prostocie warunek do spełnienia. Z drugiej zaś strony oferuje obietnicę ponad wyobrażenia. Przecież nie  proszę Go o cud na miarę rozkazywania drzewom. Czy w tym paradoksie nie jest może ukryta wskazówka, że poprzeczka zawieszona na wysokości ziarna gorczycy, to nie minimum kwalifikacyjne? Wszak hojność Boga nie zna granic w odpowiadaniu na moją wiarę.
  • Pojedyncze ziarno gorczycy to tak niewiele. Nawet mistrz kuchni z tego jednego składnika nie wymyśli obiadu. Na samej gorczycy doświadczyłbym tylko goryczy. Wiara, jak gorczyca, ma właściwości lecznicze. Dodaje smaku. Najlepszy jednak sos na nic się zda, jeśli danie główne będzie liche. Ode mnie zależy jak pyszna będzie strawa na całe życie. Nie chcę serwować luksusowej musztardy do rowerowej dętki z grilla.
  • Uderza mnie fakt, że Jezus ową mocno zakorzenioną morwę, która stanowi zawadę i przeszkodę, nie chce unicestwić, ale przesadzić. I to w miejsce tak zaskakujące jak morskie bałwany. Wszystko ma bowiem jakiś ukryty sens, zgodny z Bożym zamysłem. To wiara pozwala go odkryć. I poukładać poszczególne klocki zwyczajności według najlepszego porządku. Gdzie nawet zawalidrogi mogą się stać ostatnią deską ratunku dla rozbitka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *